bgtop

To dość nowa metoda tzw. ”liftingu bezoperacyjnego”, najczęściej jest wykonywana w obrębie twarzy, ale nie tylko, może być z dużym powodzeniem wykonana w takich miejscach jak szyja, dekolt, biust, podbrzusze, pośladki czy wewnętrzne powierzchnie ud. Nici PDO wynaleziono w Korei i są tam stosowane z powodzeniem od lat. U nas wykorzystuje się je od niedawna, ale zyskują na popularności, gdyż są mało inwazyjne, a dają efekt lepszy niż klasyczny, chirurgiczny lifting. Poza tym działają, czego nie można powiedzieć o wielu innych poprawiających owal twarzy zabiegach. Po liftingu z użyciem nici PDO nie ma przede wszystkim sztucznie naciągniętej skóry ani szpecących blizn. To nic innego jak wewnętrzne rusztowanie, nowoczesny kosmetyczny gorset wprowadzany w strukturę skóry. Skóra znów jest napięta, jędrna. Oczywiście, to wewnętrzne rusztowanie nie jest w żaden sposób wyczuwalne pod palcami. Nie tak dawno stosowano złote nici w celu poprawienia owalu i sprężystości. Owszem, efekty poprawy były widoczne, ale minusem złotych nici jest to, że pozostają w tkance już na zawsze. Może i jest to całkiem interesująca inwestycja w kiepskich czasach, ale zdecydowanie bardziej bezpieczne jest stosowanie materiałów, które są potem wchłaniane. Jak wygląda zabieg w naszym gabinecie medycyny estetycznej? Obejrzyjcie. Oczywiście jest bezbolesny, bo odbywa się pod miejscowym znieczuleniem.

 

pdo2

 

pdo1

 

pdo21